Znalezione zdjęcia dla matka:
Brak.
Znalezione filmy dla matka:
Brak.
Mimo wyprowadzki z domu nic się nie zmieniło. Sytuacja z matką nadal wygląda tak samo. Nienawidzę wracać do domu, w sumie właściwie nie wiem po co tam przyjeżdżam i tak zachowują się jakby mnie nie było, ojciec siedzi zamknięty w drugim pokoju, a matka gdy tylko wraca z pracy już jest niezadowolona, i tak mam wrażenie, że jej przeszkadzam, a z drugiej strony nakazuje mi przyjazdy. Znowu jest wiecznie niezadowolona, cały czas narzeka. Obraża się. Mam wrażenie, że mam ich odwiedzać tylko po to żeby znowu być sprzątaczką, kosmetyczką itp., zdarzało się już, że gdy przyjeżdżałam czekała już na mnie sterta naczyń, brudne podłogi itd. Matka chyba nadal nie może zrozumieć, że chce wreszcie mieć swoje życie, znajomych z którymi chce spędzać czas, to że większość dzieciństwa spędziłam siedząc z nimi w domu nie oznacza, że będzie tak całe życie. Dzisiaj znowu się obraziła, dzwoni chyba specjalnie po to żeby się kłócić, wiecznie porównuje mnie do ojca a ja nie jestem nim, to że jest zła na niego nie oznacza że może te złość wyładowywać na mnie. Ta sytuacja nigdy się nie zmieni, chyba że ostatecznie zerwę kontakt...
Tagi:
matka
15.12.2011 o godz. 16:01
komentuj (1)
Kobieto odczep się wreszcie od mojego życia, zacznij żyć swoim. Odetnij pępowinę. Potrafisz być najbardziej demotywującą osobą na święcie, a powinnas chociaż w małym stopniu mnie wspierać. Jeżeli mojego brata traktowałaś tak samo to nie dziwię się że podjął takie decyzję. Wiecznie coś Ci nie pasuje. Nawet jeśli robię coś na 100% ty i tak coś mi wytkniesz, bo chcesz mieć idealną córkę. Nawet nie wiesz ile razy chciałbym wykrzyczeć :Zamknij się, Odpierdol się wreszcie. Ale nie potrafię, bo przy tobie zawsze muszę być miła i dobrze ułożona. Mam jakąś cholerną blokadę. Przestać mnie wreszcie porównywać do innych, do dzieci znajomych, które oczywiście są idealne. Nie mów co robią wszyscy. Bo wszystkich ludzi na świecie nie znasz. Zrozum wreszcie że ja jestem oddzielną jednostką, inną niż resztą. Chciałbym wreszcie usłyszeć że jestes ze mnie dumna, że coś co zrobiłam zasługuje na twoją pochwałę. Ale to nigdy nie nastąpi nigdy nie będę wystarczająco dobra, nigdy nie będę perfect. Ostatnio przestało być już dla mnie ważne gdzie pójdę studiować, najważniejsze to żeby poprostu stąd uciec, nie ważne gdzie. Przez 10 lat pomagałam Ci zajmować się dziadkiem, przez to musiałam wcześniej dojrzeć. Zastępowałam Ci partnera. Dawałam Ci wsparcie. Zwierzałaś mi się, zwalałas mi swoje problemy na głowę, nie zaprzątajac sobie głowy czy ja mam jakieś. Przytłaczalas mnie. Miałam być twoja przyjaciółką. Tylko brałas a nie dawałas nic z siebie. Zastępowałam Ci partnera, przyjaciółkę a kiedy przyjdzie czas na bycie twoją CÓRKĄ?
Tagi:
matka


